|
Wypadki drogowe nie są rzadkością. Uczestniczą w
nich kierowcy samochodów jak i piesi. Brawurowa jazda
często może skończyć się źle nie tylko dla
niebezpiecznie jadącego kierowcy, ale także dla jego
pasażerów oraz innych pojazdów na drodze.
Statystyki są przerażające. W 2005 roku na drogach
zginęło blisko 5,5 tysiąca osób. W 48 tysiącach wypadków
rany odniosło 61 tysięcy osób. Nie są to jednak
najgorsze wyniki w porównaniu z latami ubiegłymi. Środki
interwencyjne i nieco większa świadomość kierowców
pozwala z roku na rok ograniczać ilość wypadków. W
połowie lat 90tych rocznie odnotowano ponad 66 tysięcy
wypadków, w których rannych zostało około 83 tysiące
osób. Zginęło wtedy 7311 osób. Od roku 1997
systematycznie spada liczba wypadków drogowych, a co za
tym idzie liczba rannych oraz ofiar śmiertelnych. Takie
statystyki pokazują powagę zjawiska. Nie trudno
obliczyć, że w ciągu 20 lat na polskich drogach zginęło
ponad 130 tysięcy osób.
Przyczyn wypadków jest wiele. Na pewno jedną z nich jest
nadmierna prędkość. Prawda jest taka, że wielu kierowców
nie stosuje się do ograniczeń, które obowiązują na danej
drodze. Inną przyczyną, niestety bardzo częstą, jest
spożycie alkoholu. Pijani kierowcy coraz częściej
pojawiają się na drogach, co przyczynia się do
występowania większej ilości wypadków.
Bezpieczeństwo na drodze jest bardzo ważne. Dlatego
właśnie policja prowadzi masowe akcje, zwłaszcza podczas
długich weekendów. Wzmożone kontrole mają na celu
zachowanie przez kierowców większego bezpieczeństwa.
Inną formą zapobiegania nieostrożnej jeździe są wysokie
mandaty i zaostrzenie przepisów kodeksu drogowego. |